|
Odrodzenie w Eurolandzie
Boom w branży budowlanej jest odzwierciedleniem szerszego procesu ożywienia w polskiej gospodarce. Dobre sygnały nadchodzą bowiem od naszych głównych partnerów w Europie Zachodniej. Według ostatnich prognoz Komisji Europejskiej tempo rozwoju gospodarczego w UE wzrośnie w tym roku do 2,3 proc. PKB i do 2,1 proc. w samej tylko strefie euro. To o 0,2 proc. więcej niż zakładano jesienią 2005 r. Wsparcie dla ogólnoeuropejskiego odrodzenia gospodarczego przyjdzie ze strony silniejszego popytu wewnętrznego. Należy spodziewać się wzrostu inwestycji, zwłaszcza w sprzęt i urządzenia. W 2006 roku przyspieszą także inwestycje budowlane i konstrukcyjne, głównie dzięki boomowi budowlanemu w Niemczech.
W Polsce według tych samych prognoz PKB w 2006 r. powiększy się o 4, 5 proc. (i 4,6 proc. w 2007 r.). Są to znacznie skromniejsze założenia od szacunków Ministerstwa Finansów, którego zdaniem w pierwszym kwartałe nasza gospodarka rozwijała się w tempie aż 5,4 proc. Prognozy na przyszły rok są obecnie równie optymistyczne. Motorem napędowym gospodarki ma być wzrastająca konsumpcja ludności. Do wzrostu popytu wewnętrznego oraz importu w latach 2006-2007 istotnie przyczyni się napływ unijnych funduszy, których udział w PKB wyniesie – odpowiednio – 1,2 proc. i 1,5 proc. Utrzyma się też doskonała dynamika eksportu. Nic więc dziwnego, że szacunki PKB po I kwartale rewiduje w górę także Ministerstwo Gospodarki.
Boom na budowach
Można się spodziewać, że w obecnym roku tych korekt w górę będzie więcej. Dotyczyć to będzie nie tylko całej gospodarki, ale także wielu ważnych jej branż. Z sondy przeprowadzonej przez GP wśród ekonomistów i ekspertów budownictwo zdobyło pozycję lidera, jako branża w której w 2006 r. będzie się robić najlepsze interesy.
– Dlaczego? Po pierwsze najbardziej dynamicznie rozwija się ta część budownictwa, która jest związana z przygotowaniem terenów pod budowę. W I kw. 2006 notowano tu aż 50-proc. tempo wzrostu w porównaniu z trzema pierwszymi miesiącami 2005 roku. Jeśli tak szybko prowadzone są prace przygotowawcze to znaczy, że już wkrótce ruszą następne etapy procesu budowlanego. Wysoka była też w pierwszym kwarale dynamika robót budowlano-wykończeniowych. – Trudno się dziwić. Jeśli ktoś włożył pieniądze w inwestycję, to chce ją jak najszybciej skończyć – wyjaśnia Małgorzata Krzysztoszek – szef Departamentu Eksperckiego PKPP Lewiatan.
Jeśli budownictwo będzie się szybko rozwijało, to również przemysł materiałów budowlanych – dodaje Marcin Peterlik, ekspert IBnGR. Z danych Stowarzyszenia Producentów Cementu wynika, że w porównaniu z marcem 2005 roku produkcja klinkieru wzrosła o 24,1 proc., a sprzedaż cementu w kraju aż o 52,1 proc.
|